0 Comments

Najgorsze jest to ,że ktoś skopał robotę od początku a teraz klient che abyś mu zrobił cuda na kiju . I jak byś mu nie zrobił to i tak będzie grymasił . A propo co wam staniało?  U nas wszystkie materiały o 20% w górę wiec jak materiały za drogie to i mniej roboty i na czymś trza zaoszczędzić wiec łupią nas wykonawców.Przez ten kryzys tylko więcej poprawek po jakiś krzakach lub dokończeń co= poprawkom, skąd to powłaziło albo przyjechało? dla budowlancow kryzysem nie jest brak inwestora tylko ta zima trwajaca tak ze konca nie widac.tera kazdy siedzi z du……….ą i czeka az sie sezon zaczniea w sezonie 16 godzin na robote jest malo.zima to kryzys najwiekszy bo kto bedzie miał zrobic remont to i tak zrobi

kryzysu nie ma, co prawda nie buduje się już tak jak jeszcze kilkadziesiąt miesięcy temu jednak fachowcy w danych branżach na zlecenia nie narzekają. Niestety zapotrzebowanie choćby na ekipy wykończeniowe spowodowało że zaczęło powstawać wiele firm przez co ceny poleciały w dół i klient się przyzwyczaił. Innym ale najważaniejszym aspektem jest jakość wykonywanych usług.
Druga strona “kryzysu” to większa czujność banków które potrafiły szaleć” na rynku kredytów nie do końca zdrowe to było.  Ja tam z kryzysu się nie cieszę. Choć ciągle mówią, że u nas jest ok, ale mnie to nie przekonuje! Szkoda, ze ceny materiałów ciągle idą do góry, także mieszkania, itd.
W innych branżach również trąbiono wciąż o kryzysie a przypominam sobie ubiegłe lato i branżę turystyczną która wszystko sprzedała na pniu.

A mnie kryzys cieszy :) Zamierzam za pół roku zacząć budowę i ekipa,która rok temu krzyczała 70tys.zł za SSO teraz zeszła do 40tys.zł :)
Cena materiałów budowlanych spadła,dołek ma za sobą ale i tak jest taniej niż w boomie :)
W boomie moje mieszkanie kosztowało 230tys.zł,pół roku temu spadło do 180tys.zł ale teraz się dźwiga do 200tys.zł o chyba jakiś żart ! Od dwóch miesięcy szukam ekipy, która zrobi mi podbitkę i zamontuje rynny. Większość odpowiedzi: “nie mam czasu”, a jeden mistrz świata powiedział: “to za dużo roboty”. Po prostu jak słyszę ,że w branży budowlanej jest kryzys to umieram ze śmiechu.
Z dalszej perspektywy-działki budowlane tanieją przez to,że nie ma kupców na nie.

w tym wątku biorą udział sami wykonawcy, więc dla kontrastu wrzuce trzy grosze jako inwestor.
Ja żadnego kryzysu nie widzę, fachowe i solidne ekipy mają mnóstwo pracy i trzeba się nagimanstykować, żeby wstrzelić się w wolny termin. Stawki są moim zdaniem stosunkowo wysokie, nie wiem czy spadły, ale jeśli tak to były po prostu zbyt wygórowane.
Oczywiście jest sporo partaczy robiących  http://pogotowie-wodociagowe.pl/usuwanie-awarii-sieci-kanalizacyjnej/  tanio, ale także sporo partaczy robiących drogo, nie ma rozsądnego mechanizmu ich odróżnienia od solidnych ekip (jeśli jest tylko go nie znam to chętnie poznam), zawsze się ktoś na nich nabierze i zabierają pracę fachowym ekipom, ale związku z kryzysem nie widzę, przed nim było ich jeszcze więcej, tylko więcej było tych drogich partaczy niż tych tanich. Na szczęście duża ich cześć wyjechała za granicę, niestety w ich ślady poszli także niektórzy dobrzy fachowcy, nad czym ubolewam, bo dla nich w Polsce pracy wcale nie brakuje.