0 Comments

A moze dosyć juz tego wyciskania i zabawy w ciuciubabkę? Ciagle mało, mało i mało. Kto kogo przechytrzy i zrobi w balona? Ile ta zabawa kosztuje kasy? Zmarnowanej kasy. Moze trzeba pomyśleć o systemie w którym będzie sie opłacało płacić podatki, a wraz z wiekszymi dochodami podatki bedą malec procentowo. Dla tych, którzy średnio rozumieją – spadek stawki procentowej nie oznacza mniejszych wpływów z podatków, wręcz przeciwnie, kwoty zwiększa sie, bo nikomu nie będzie opłacało się zaniżać dochodów. Tzw. skala regresywna. I nie tylko w PIT, CIT itd, ałe także w aspekcie ZUS. Sa odważni i myślący, którzy pójdą naprzeciw socjalizmowi i komunie EU? Retoryczne to pytanie chyba. Jeśli chciałbym zniszczyć gospodarkę jakiegoś kraju (drobną wytwórczość, usługi, firmy rodzinne, itp.) to wprowadziłbym do podatkowego systemu prawnego przepisy, które można by nadinterpretować, naciągać w pro-fiskalny sposób i dał urzędnikom skarbówek możliwość skorzystania z funduszu motywacyjnego za wszystkie wykryte nieprawidłowości, a przepisy sankcjonujące błędy urzędnika, skonstruował bym tak, aby były niewykonalne, czyli żadnej odpowiedzialności za urzędniczą bandycję… Ażeby z kolei wyć (z radości) z wyrachowania i zabawnego dla siebie cynizmu, nakazałbym wojewodom wszystkich 17 województw, aby zapraszali na spotkania obywateli, mieszkańców miast i wsi i by głosili pośród nich, nawoływali ich: ludzie, obywatele, mieszkańcy i mieszkanki! zakładajcie firmy, pracujcie dla siebie i swoich rodzin, nasze państwo szanuje was wszystkich i dopinguje wam w waszym wysiłku, waszym sukcesie. ZAKŁADAJCIE FIRMY, potrzebujemy waszych podatków i zus-ów. Młodzi niech nie wyjeżdżają, nasze państwo jest im przyjazne i we wszystkim jest w stanie pomóc, zachęcić… Tak zrobiłbym, aby zniszczyć kraj i oni tak robią od wieeelu, wieeeelu już lat, a wy wciąż chodzicie na wybory i wybieracie marionetki, pozorantów, karierowiczów i drobnych złodziejaszków…., ech szkoda gadać… Jeśli chciałbym zniszczyć gospodarkę jakiegoś kraju (drobną wytwórczość, usługi, firmy rodzinne, itp.) to wprowadziłbym do podatkowego systemu prawnego przepisy, które można by nadinterpretować, naciągać w pro-fiskalny sposób i dał urzędnikom skarbówek możliwość skorzystania z funduszu motywacyjnego za wszystkie wykryte nieprawidłowości, a przepisy sankcjonujące błędy urzędnika, skonstruował bym tak, aby były niewykonalne, czyli żadnej odpowiedzialności za urzędniczą bandycję… Ażeby z kolei wyć (z radości) z wyrachowania i zabawnego dla siebie cynizmu, nakazałbym wojewodom wszystkich 17 województw, aby zapraszali na spotkania obywateli, mieszkańców miast i wsi i by głosili pośród nich, nawoływali ich: ludzie, obywatele, mieszkańcy i mieszkanki! zakładajcie firmy, pracujcie dla siebie i swoich rodzin, nasze państwo szanuje was wszystkich i dopinguje wam w waszym wysiłku, waszym sukcesie. ZAKŁADAJCIE FIRMY, potrzebujemy waszych podatków i zus-ów. Młodzi niech nie wyjeżdżają, nasze państwo jest im przyjazne i we wszystkim jest w stanie pomóc, zachęcić… Tak zrobiłbym, aby zniszczyć kraj i oni tak robią od wieeelu, wieeeelu już lat, a wy wciąż chodzicie na wybory i wybieracie marionetki, pozorantów, karierowiczów i drobnych złodziejaszków…., ech szkoda gadać… Otóż wydaje mi się, że kraje stawiane tutaj za wzór mają całe systemy podatkowe nastawione na wspieranie przedsięborczości i generowanie przychodów przez obywateli. (Patrz: obniżenie VAT przez W. Brytanię w związku z kryzysem). Polska w to miejsce ma pozostały po realnym socjalizmie system ścigania przedsiębiorców. I to ten system jest patologią. Obywatele polscy są traktowani jak warstwa szkodliwa społecznie, co jest oczywistym nonsensem, bo to oni ten kraj utrzymują, a nie kolejny genialny minister. Szkoda, że nasi politycy nie maja żadnej wizji czegokolwiek, tylko bezmyślnie wprowadzają jakieś do niczego nie pasujące ustawy. Nasza klasa polityczna to jest horror, który powinni za granicą pokazywać za ciężkie pieniądze, bo cyrk objazdowy to jedyne, do czego się nadają. Przykro mi takie rzeczy pisać, ale jak ktoś nie chce ich o sobie czytać, to powinien się zastanawiać co mówi, co robi, a nie w każdym zdaniu obrażać inteligencję pozostałych członków społeczeństwa. tu nigdy nie będzie normalnie bo rządzą media, a my im pozwalamy rządzić. Nasi rządzący interesują się tylko słupkami poparcia, ludzie którzy chcieliby zrobić coś dobrego dla tego kraju nie dojdą nawet do głosu bo będą niepopularni i zniszczeni przez media. Tu nie ma miejsca na odważne decyzje bo każda będzie obsmarowana i głupi naród którym jesteśmy będzie klaskał i krzyczał, a prawda jest taka, że tu jest patologia, nikt nie płaci podatków bo są za wysokie, a za wysokie są bo nikt nie płaci, jak ktoś chce być uczciwy to mu interes padnie, dlatego wszyscy zarabiają groszę, bo trzeba wały robić i płacic jak najmniej… i tak na każdym kroku, koło się zatacza, “państwo” biedne. To jest kraj w którym premierzy nie podejmują deyczji dobrych dla państwa bo zostaną przez media zrzuceni ze stołków ;] a tu trzeba złapać za ryj całą tą polską patologię od Pani w kiosku po Pana Prezesa w najwyższym wieżowcu i Panów w białych kołnierzykach i białych fartuszkach którzy ledwo przedą zamęczeni w szpitalach, a pod domem 2 mercedesy i 6 razy w roku wycieczka za granicę – i trochę dalej niż do Bułgarii… i dlatego wybory u nas wygrywają najwięksi kombinatorzy tak naprawdę, a wszystko idzie tak powoli. Prawda taka, ze gdyby olać media, i pojawiłby się ktoś z jajami, to w dwa lata byłby tu porządek i byłyby pieniądze i gospodarka by ruszyła, wypłaty by skoczyły…wystarczy olać media i mieć jaja. Ale naród za głupi i rzadzący ciapy.